Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • 07kwi

    Tylko trzy przyciski operacyjne zlokalizowane na ściance czołowej i mamy dostęp do wszystkich parametrów – uruchamianie smd jest dziecinnie łatwe. Parametryzację można zapisać w wyjątkowym elektronicznie programowanym module (EPM) i można kopiować do innych urządzeń z tej serii tyle razy, ile jest to potrzebne. Falowniki smd posiada zintegrowane zabezpieczenie przeciążeniowe silnika. Mikroprocesor oblicza w tym celu moc silnika niezależnie od wyjściowej prędkości, chroni silnik, dzięki czemu nie potrzebny jest inny osprzęt. Ponadto smd wyposażony jest w ogranicznik prądu z obniżaniem częstotliwości dla zapewnienia ciągłej pracy, bez przekroczenia momentu krytycznego silnika, bardzo czytelny wyświetlacz LED i możliwość cichej pracy dzięki regulowanej częstotliwości kluczowania od 10 kHz. Funkcja i liczby zacisków sterujących odpowiada znanym standardom firmy Lenze. Falowniki smd dostępne są  w zakresie mocy od 0,25 do 22 kW.

  • 27lip

    Właściwe warunki pracy silnika panują wówczas, gdy:

    1)   silnik jest zasilany trójfazowo napięciem zmiennym o war­tości równej lub bliskiej napięciu znamionowemu silnika i o czę­stotliwości równej lub bliskiej częstotliwości znamionowej 50 Hz;

    2)   silnik jest właściwie przyłączony do sieci i właściwie obsłu­giwany;

    3)   obciążenie na wale silnika ma taki przebieg, do jakiego do­bieraliśmy silnik i nie wzrasta ponad wartość, braną pod uwagę przy doborze;

    4)   warunki w środowisku otaczającym są takie, do jakich silnik był przewidziany.

    Warunki pracy różniące się od wyżej podanych są niewła­ściwe, co przejawia się tym, że główne wielkości charaktery­zujące pracę silnika, jak napięcie doprowadzone i prąd pobierany z sieci, przybierają wówczas wartości różniące się znacznie od znamionowych. Czytaj dalej…

    Tagi:

  • 27lip

    Bardzo trudno jest ustalić ogólnie, które uszkodzenia są naj­częstsze i jaki procent ogólnej liczby uszkodzeń stanowi każde z nich. Zależy to bowiem zarówno od typu silników, jak i od wa­runków ich pracy. Ze statystyk różnych zakładów wynikają róż­ne liczby. W danych warunkach dane uszkodzenie będzie wów­czas częste, gdy przyczyny wywołujące je będą działały silnie. Na przykład silniki miernej jakości (wykonane niestarannie i przy użyciu złych materiałów izolacyjnych) będą wykazywać często przebicie izolacji uzwojeń, silniki napędzające urządzenia, przy których występuje często zwiększone obciążenie, a nie wyłączane w porę, będą miały skłonność do spalania się izolacji uzwojeń itd. Na podstawie jednej ze statystyk radzieckich dla pewnej grupy zakładów można podać następujące liczby większego przyrostu temperatury, przejściowo dopu­szczalnego, do którego powstania można dopuścić nawet wtedy, kiedy temperatura otoczenia wynosi 35 °C. Czytaj dalej…

    Tagi: ,

  • 17maj

    Niektóre przyczyny wywołujące uszkodzenia silnika leżą poza zasięgiem wpływu użytkownika. Przyczynami uszkodzeń bowiem mogą być: wadliwe wykonanie silnika przez wytwórcę, np. wsku­tek zastosowania niewłaściwych materiałów lub wskutek niesta­rannego montażu, jak również niewłaściwy dobór silnika do wa­runków pracy przez projektanta urządzenia. Użytkownik może natomiast mieć bezpośredni wpływ na te przyczyny uszkodzeń, które wynikają z wadliwej eksploatacji silnika, jak: wadliwe ustawienie, wadliwe sprzęgnięcie z maszyną napędzaną, niewła­ściwe połączenie z siecią, wadliwa obsługa, przede wszystkim zaś nieumiejętna i niestaranna konserwacja. Czytaj dalej…

    Tagi: ,

  • 17maj

    Możemy także dbać o należyte zaprojektowanie i staranne do­zorowanie sieci, tak aby nie występowały w niej nadmierne zniż­ki napięcia, przerwy w jednej z faz i zwarcia. Możemy wreszcie nie dopuszczać do tego, aby temperatura otoczenia wzrastała po­nad największą temperaturę dopuszczalną w przepisach i wyno­szącą w naszych warunkach 35 °C. Niewątpliwie zapobiegnie to w wielu przypadkach powstaniu niewłaściwych warunków pracy silnika. Ustrzec się jednak przed tym, aby nigdy się żadne zakłó­cenia nie zdarzyły — nie potrafimy. Bo choć, teoretycznie biorąc, byłoby to może nawet możliwe, jednak wysiłek i koszt w to wło­żone byłyby gospodarczo nieopłacalne. Dlatego też mimo zapo­biegania wystąpią od czasu do czasu zakłócenia w pracy silnika polegające na niewłaściwych warunkach jego pracy. Czytaj dalej…

    Tagi: ,

  • 14maj

    Wyzwalacze i przekaźniki nadprądowe cieplne pilnują nie tem­peratury silnika, lecz przyrostu temperatury ponad temperaturę otoczenia. Na ich działanie nie ma wpływu temperatura ich oto­czenia, gdyż wobec tego, że nie ma ona nic wspólnego z tempera­turą otoczenia silnika, wpływ jej rozmyślnie kompensujemy. To właśnie stanowi o niedoskonałości działania wyzwalaczy i prze­kaźników nadprądowych cieplnych. Właściwie bowiem biorąc po­winny być one uzależnione od zmian temperatury otoczenia sil­nika, a więc od zmian temperatury uzwojenia, a nie tylko od zmian prądu w uzwojeniu silnika. Czy nie jest więc słuszniejsze zamiast umieszczać zabezpieczenie z dala od silnika wprowadzić go do wnętrza silnika? Wówczas na temperaturę, przy której działa czujnik, składać się będzie zarówno temperatura-wywołana prądem przepływającym przez jego element termobi-metalowy, jak i temperatura otoczenia elementu. Jest rzeczą jasną, że tego rodzaju czujniki, powstałe z przekaź­ników nadprądowych przez wprowadzenie ich do wnętrza silnika, można stosować jedynie do silników małych, Muszą one bowiem, podobnie jak przekaźniki nadprądowe, być podgrzewane prądem głównym silnika, aby ich nagrzewanie było uzależnione od tego samego prądu, od którego jest uzależnione nagrzewanie silnika, a styki ich — otwierane przez wygięcie się tarczki i połączone w szereg z grzejnikiem — muszą przerywać obwód główny. (Za­znaczyć należy, że takie wykonanie czujnika, aby grzejnik był podgrzewany prądem głównym,

  • 14maj

    Czujniki termobimetalowe o działaniu uzależnionym zarówno od prądu, jak i od temperatury zostały wprowadzone w krajach anglosaskich w zastosowaniu ido silników o mocy ułamkowej (mniejszej niż 1 kW). Pojawiły się one najpierw przy silnikach napędzających sprężarki chłodziarek (lodówek) oraz przy silni­kach wchodzących w skład wyposażenia elektrycznego samolotów. Działanie ich uzależniono od temperatury nie rezygnując jednak jednocześnie z uzależnienia od przepływającego prądu. Rozumo­wanie, z którego wynikł tu nawrót do stosowania zabezpieczeń o działaniu uzależnionym od temperatury, było następujące.

     

  • 14maj

    Podstawowym warunkiem właściwej pracy czujnika działają­cego tylko pod wpływem zmian temperatury otoczenia, a więc np. czujnika typu Ipsotherm czy Pilotherm, jest, aby był on „wbudowany” w uzwojenie, a nie „dobudowany” do niego, tzn. aby był umieszczony we­wnątrz uzwojenia, możliwie bli­sko najgorętszego miejsca. Aby można było czujnik tak głęboko umieścić, rozmiary jego powinny być jak najmniejsze, a ponadto powinien on wykazy­wać dostateczną odporność me­chaniczną i dostateczną wytrzy­małość elektryczną izolacji, a także być szczelny, gdyż ina­czej zarówno płytka, jak i sty­ki mogą zostać zanieczyszczone, np. lakierem izolacyjnym lub w inny sposób. Tarczka sprężysta termobimetalowa 1 leży swobodnie w osłonie dwu­dzielnej metalowej opierając się o jej ścianki oraz stykając się ze sworz­niem dociskanym sprężyną. Na sworzniu jest’ umieszczony styk ruchomy w kształcie pierścienia, stykający się ze stykami nieruchomymi, osadzonymi w tulejce izolacyjnej. Zarówno styk ruchomy (za pośrednictwem tarczki), jak i styki nieruchome są połączone z zaciskami, służącymi do włączenia czujnika do obwodu urządzenia sygnałowego lub obwodu pomocniczego wyłącznika.  naprawa falowników Gdy temperatura osiągnie pewną określoną wartość, na którą czujnik jest zbudowany, następuje nagłe wygięcie się tarczki. Pokonuje ona siłę sprężyny dociskającej sworzeń, który pod wpływem ruchu tarczki prze­suwa się. Wskutek tego osadzony na nim pierścień stykowy traci styczność ze stykami nieruchomymi osadzonymi w tulejce izolacyjnej i następuje otwarcie obwodu, w który są włączone styki czujnika .

  • 14maj

    Wiele z proponowanych układów jest wręcz błędnych. Najwięk­szym złudzeniem, którego ofiarą padli nie tylko niektórzy autorzy pomysłów zabezpieczeń, działających na zasadzie napięciowej, ale i inni dyskutanci, było twierdzenie, że w razie przerwy w jednej z faz przy wirowaniu silnika cewka stycznika zostanie pozba­wiona napięcia. Na tym błędnym założeniu oparto koncepcję ukła­dów podanych

    Inni autorzy zabezpieczeń działających na zasadzie napięciowej, którzy nie popełnili tego błędu, starali się uczulić stycznik na zniżki napięcia występujące przy pracy jednofazowej, uczulając go w ten sposób na wszystkie zniżki napięciowe, a więc także na powstające np. wskutek zwarć w sieci zasilającej silnik. To jednak nie da się pogodzić z przepisami dotyczącymi niewrażliwości stycznika na odchylenia robocze napięcia i jest powodem zbędnych wyłączeń silnika zakłócających jego pracę.

    Wyzyskiwanie asymetrii napięć, powstającej przy przerwie w jednym z przewodów zasilających nie zapewnia także dobrych wyników. Oprócz tej asymetrii bowiem istnieje asymetria wywo­łana usterkami w wykonaniu silnika, której wpływ trzeba usu­wać, oraz asymetria powstająca przy zakłóceniach (np. doziemicniach) w sieci zasilającej, której wpływ nie jest usunięty w żad­nym z układów opartych na występowaniu asymetrii.

    Proponowane zabezpieczenia o działaniu opartym na zasadzie prądowej wykazują też wiele wad. Spośród zabezpieczeń propo­nowanych jedne nie są uniwersalne, gdyż mogą być stosowane tylko do silników połączonych w gwiazdę, inne powodują fałszy­we wyłączenie, inne znów wymagają instalowania kosztownych przekaźników (np. niedomiarowo-prądowych).

    Czym więc wytłumaczyć fakt, że mimo wszystko są one sto­sowane i mają swoich zwolenników? Odpowiedź na to jest taka, że wymagania, aby działały one niezawodnie w przypadku pracy jednofazowej wywołanej wszystkimi możliwymi przyczynami, są może zbyt surowe. Jeżeli bowiem będą działać w przypadku pra­cy jednofazowej chociaż tylko z tych przyczyn, które występują

  • 14maj

    Zwłoka przekaźników jest dostosowana do czasu rozruchu silnika. Układ ten wykazuje te wady, jakie mają przekaźniki elektroma­gnetyczne w porównaniu z cieplnymi jako zabezpieczenie przecią­żeniowe. W szczególności nie stanowi on dobrego zabezpieczenia przy przeciążeniach nieznacznych a niebezpiecznych dla silnika przy długim czasie ich trwania. zaproponowany również zawiera trzy przekaźniki nadmiarowo-prądowe bezzwłoczne nasta­wione na różne wartości prądów. Dwa spośród nich są nastawione na prąd większy od znamionowego, trze­ci — na prąd większy od prądu roz­ruchowego. Podczas rozruchu styki dwóch pierwszych przekaźników są bocznikowane i zwarte bądź przyci­skiem — w przypadku urządzeń o rozruchu krótkotrwałym bądź stykami przekaźnika czasowego nastawionego na czas roz­ruchu — w przypadku urządzeń o rozruchu długotrwałym układ zabezpiecza silnik od skutków pracy jednofazowej, je­żeli przerwa powstała podczas wiro­wania silnika. Przy uruchamianiu silnika zasilanego jedynie z dwóch faz układ nie zabezpiecza silnika, gdyż dwa przekaźniki są wówczas zbocznikowane, a trzeci jest nasta­wiony na prąd większy niż rozru­chowy. zawiera przekaźnik zasilany przez trzy przekładniki prą­dowe w układzie podobnym do stosowanego przy zabezpieczaniu od zwarć z ziemią. Prąd, który rzekomo pojawi się w cewce prze­kaźnika w przypadku przerwy w jednym z przewodów, ma po­wodować działanie przekaźnika i wyłączenie silnika. Założenie, żew cewce przekaźnika przy pracy jednofazowej pojawi się prąd, jest błędne. Suma prądów dopływających do silnika będzie w każ­dej chwili równa zeru, a więc będzie równa także zeru wypad­kowa siła elektromotoryczna na zaciskach cewki przekaźnika.

« Poprzednie wpisy